Hall of Fame reklam. Najbardziej kultowe kampanie Ogilvy, które zbudowały legendę agencji | Skvot — szkoła dla kreatywnych
SKVOT MAG

Hall of Fame reklam. Najbardziej kultowe kampanie Ogilvy, które zbudowały legendę agencji

Od Hathaway do Dove: przedstawiamy historię najgłośniejszych kampanii Ogilvy.

Hall of Fame reklam. Najbardziej kultowe kampanie Ogilvy, które zbudowały legendę agencji
card-photo

BASIA GRUBA

Redaktorka SKVOT MAG
20 listopada, 2025 Reklama i PR Artykuły

Ogilvy to jedna z tych agencji, które trudno traktować jak zwykłą firmę. Bardziej przypomina instytucję – z własną mitologią, temperamentem i opowieściami, które zaczęły się na długo przed erą internetu. Choć oficjalnie ma ponad 75 lat, jej korzenie sięgają XIX-wiecznej Wielkiej Brytanii, kiedy branża reklamowa dopiero uczyła się chodzić. 

Z biegiem dekad Ogilvy rosło razem z kulturą: od eleganckich ogłoszeń prasowych, przez ikoniczne slogany, po współczesne kampanie, które wywołują dyskusje w socialach szybciej niż memy. I właśnie dlatego przegląd największych kampanii tej agencji to trochę jak spacer po historii reklamy – takiej, która wciąż żyje, zmienia się i nie traci odwagi eksperymentowania.

Hathaway, „The Man In The Hathaway Shirt”

Planując kampanię dla Hathaway, firmy produkującej koszule, David Ogilvy wybierał z 18 konceptów, aż w końcu zdecydował się na pomysł, który później został uznany za jedną z najlepszych wizualnie kampanii.

W 1951 roku marka wypuściła w świat mężczyznę z tajemniczą opaską na oku – ekstrawagancki detal, nigdy nieporuszony w samej reklamie, który zbudował cały mit wokół marki. David Ogilvy udowodnił, że reklama może sprzedawać poprzez historię, a nie tylko informacje o produkcie. Wizerunek stał się natychmiast wiralem – jak na lata 50. wyjątkowo szybko. Hathaway zyskała pozycję marki eleganckiej, inteligentnej i trochę ekscentrycznej.

Rolls-Royce: „At 60 miles an hour, the loudest noise in this new Rolls-Royce comes from the electric clock.”

Dla wielu to najlepsza kiedykolwiek stworzona reklama, napisana przez samego założyciela agencji – Davida Ogilvy’ego. Ogilvy wziął markę kojarzoną z absolutnym luksusem i zamiast opowieści o skórzanych fotelach czy chromowanych detalach, rzucił jedno zdanie, które działa jak zatrzymanie oddechu: przy 60 milach na godzinę najgłośniejszą rzeczą w tym samochodzie jest… elektryczny zegar. To była reklama, która nie sprzedawała hałasu emocji, tylko ciszę dopracowaną do granic obsesji. Pokazała, że prawdziwy luksus nie musi krzyczeć – wystarczy drobiazg, który mówi wszystko.

Reklama ukazywała się od 1957 do 1962 roku i sprawiła, że na przełomie lat 1957/1958 sprzedaż Rolls-Royce’ów wzrosła o 50 procent.

Dove: „Darling, I'm having the most extraordinary experience.”

David Ogilvy stoi też za sukcesem marki Dove. Kiedy w końcówce lat 50. po wywiadach z gospodyniami domowymi przedstawił im wizję naturalnego kosmetyku, nie były one zainteresowane. Dopiero później, studiując skład produktu, okazało się, że zawiera on kwas stearynowy – popularny składnik kremów nawilżających. Tak narodził się największy sprzedażowy pomysł Ogilvy’ego: „Dove to w jednej czwartej krem, który nakładasz podczas mycia”.

Pierwsza reklama w gazetach przedstawiała kobietę podczas kąpieli wychwalającą zalety Dove, w telewizji zaś pokazywano jak krem wlewa się w formę o charakterystycznym kształcie mydła Dove. Przez lata kampania pomogła Dove stać się numerem jeden wśród marek kosmetyków do mycia ciała na świecie.

American Express „Do You Know Me”

Agencja Ogilvy tworzyła kampanie dla American Express – firmy obecnie oferującej różnego rodzaju karty (kredytowe, prezentowe itd.) od lat 60. aż do 2017 roku. W latach 70. stworzyła dla niej kultową serię reklam „Do You Know Me”, w której występowali mniej rozpoznawalni ludzie show-biznesu (np. Jim Henson, twórca Muppetów, zwykle stojący w cieniu wykreowanych postaci). Kampania podkreślała, że nawet jeśli dana osoba nie była od razu rozpoznawalna, jej karta kredytowa American Express była.

W kolejnych latach przy kampaniach takich jak „Portraits” czy „My Life. My Card.” nadal wykorzystywano wizerunek celebrytów, co podkreślało prestiż posiadania karty American Express.

LEGO, „Build the Future”

W ostatnich latach Ogilvy również stworzyło niezapomniane kampanie, które trafiały prosto w serce. Jedną z nich było „Build the Future” dla LEGO w 2018 roku. Troje dzieci stojących wa ogromnych, własnoręcznie ulepionych z klocków figurach: strażaka, astronauty i gitarzysty, to nie tylko ilustracja marzeń. To prosta, piękna metafora: dzieci dosłownie budują swoją przyszłość z tego, co mają pod ręką.

LEGO w tej kampanii nie sprzedawało plastiku, tylko poczucie, że wyobraźnia naprawdę może popchnąć człowieka dalej. Hasło „Build the future” było jak klamra – lekkie, oczywiste, a jednocześnie tak celne, że po prostu zostawało z człowiekiem. To jedna z tych reklam, które przypominają, że to kreatywność stoi u progu większych marzeń.