Jak działa branża produkcji gier? | SKVOT — Szkoła dla kreatywnych
SKVOT MAG

Jak działa branża produkcji gier?

Opowiadamy o podstawach tworzenia gier wideo, aktualnych wyzwaniach i wpływie na inne branże.

Jak działa branża produkcji gier?
card-photo

Redakcja Skvot Mag

Szkoła dla kreatywnych

26 sierpnia, 2022 Produkcja gier Artykuły

Gry wideo już dawno przekształciły się z rodzaju rozrywki w wysoce technologiczną branżę, która coraz bardziej się rozpędza. Opowiadamy o tym, jak funkcjonuje rynek produkcji gier, dlaczego ich tworzenie zajmuje tak dużo czasu (i kosztuje tak dużo pieniędzy) oraz z jakimi wyzwaniami spotykają się twórcy gier wideo.

Kim są producenci gier?

Zaczniemy od rodzajów twórców gier wideo, z którymi spotykamy się na rynku. Możemy podzielić ich na kilka najważniejszych grup:

  • –> niezależni twórcy – jedna osoba lub mały zespół (do 10 osób), którzy tworzą gry własnymi siłami;
  • –> serwisowe i outsoursingowe firmy (N-iX, Sperasoft, Room 8 Studio) – tworzą gry samodzielnie lub pomagają w tworzeniu gier innym firmom;
  • –> średniego rozmiaru studia (100 i więcej osób w zespole) – studia tworzące jedną lub kilka gier wideo (4A Games, GSC Game World);
  • –> duże studia tworzące wysokobudżetowe gry (Rockstar Games, Ubisoft, Wargaming);
  • –> duże studia tworzące mniejsze gry w dużych ilościach (Gameloft, Plarium).

 

Techniczne wyzwania w branży produkcji gier

Mimo rozwiniętych technologii, które mamy do dyspozycji w dzisiejszych czasach, stworzenie gry o wysokiej jakości wciąż jest nie lada wyzwaniem. Oto kilka założeń, którym muszą sprostać twórcy gier wideo:

#1. Ciągle rosnące oczekiwania graczy. Z roku na rok poprzeczka wymagań do gier wideo stawiana jest coraz wyżej – odbiorcy przyzwyczajają się do jakościowych treści, a zasłużyć na dobrą opinię staje się coraz trudniej.

#2. Trudności w pracy z platformami i API (Application Programming Interface – interfejs programowania aplikacji). Deweloperzy starają się stworzyć produkt, który będzie robił wrażenie, sięgając po spektakularną grafikę, oryginalną mechanikę gry czy inne ciekawe haczyki. Do tego są potrzebne techniczne możliwości na pewnym poziomie – stosuje się więc coraz bardziej zaawansowane narzędzia, a proces tworzenia gry staje się bardziej złożony. 

#3. Rosnąca liczba platform do gier. PC, Mac, Xbox One, Xbox One S, Xbox One X, PS4, PS4 Pro, PS5, Stadia, Switch, Android, iPhone, Steam Deck – dostosowanie gry do każdej z tych platform oraz zapewnienie jej przyzwoitej jakości, a także regularne aktualizacje, wymagają ogromnych nakładów pracy.

#4. Poziom wizualizacji w grach jest podobny. Graficzna składowa gier wideo powinna być tak samo dobrze wdrożona na wszystkich urządzeniach – zarówno nowych, jak i starszych. To te ostatnie wyznaczają poziom, na którym się znajdą efekty specjalne – więc jeśli na rynku wciąż jest w obiegu kilka generacji konsoli, dużej różnicy w grafice gracze nie odczują.

#5. Urządzenia mobilne wciąż ustępują konsolom pod względem grafiki – mimo że mają wystarczającą moc.

#6. Tworzenie ficzerów to zawsze ryzyko. Wdrażając nową funkcję, należy ocenić, jak dużo czasu i zasobów trzeba będzie na nią poświęcić – a to nie jest tak proste, jak może się wydawać. Gdy coś nie idzie zgodnie z planem, zaczyna generować dodatkowe koszty lub nawet negatywnie wpływa na sprzedaż gry. Dlatego deweloperzy bardzo ostrożnie podchodzą do tworzenia nowych ficzerów i wdrażają je tylko wtedy, kiedy są pewni takich decyzji – a to, z kolei, wstrzymuje rozwój grafiki w grach.

Strona finansowa

Tworzenie gier to długi i kosztowny proces – jedna gra AAA może kosztować od 10 i do ponad 100 milionów dolarów.

Prace nad symulatorem kosmicznym Star Citizen rozpoczęto 10 lat temu. Od tej pory wydatki na to przedsięwzięcie sięgnęły już poziomu 320 milionów dolarów, ale gra wciąż nie została wydana – i nie wiadomo, kiedy to nastąpi. Kolejny przykład to Cyberpunk 2077, który kosztował 316 milionów dolarów – jego stworzenie już zajęło osiem lat, i szacunkowo zespół będzie potrzebować jeszcze kolejnych pięciu na dopracowanie szczegółów. Inny przykład – GTA V z budżetem 294 miliony dolarów, którego opracowanie zajęło pięć lat – ale jego sukces był fenomenalny.

Aby zwrócić inwestycje, a najlepiej jeszcze zanotować zyski, wydawcy stosują rozmaite, często agresywne narzędzia monetyzacji:

  • –> płatne treści lub elementy gry – skin w Counter-Strike'u w cenie 8 tysięcy dolarów nikogo już nie dziwi;
  • –> lootboxy – wirtualne skrzynki z losowymi nagrodami o różnej wartości;
  • –> projektowanie gier typu pay-to-win – czyli takich, w których nie można wygrać bez zakupów w grze;
  • –> pakiety przyspieszające postępy – pozwalają za dodatkową opłatą szybciej ukończyć długą grę;
  • –> DLC (Downloadable Content) – dodatki do gry, które kupuje się osobno (mogą to być nowe poziomy, misje, lokacje, fabuły);
  • –> season pass – przepustka, daje dostęp do wszystkich dodatków, które zostaną wydane (z reguły bardziej opłaca się kupić taki „pass” niż kupować wszystkie dodatki osobno);
  • –> reklama – tradycyjne banery i inne formy promocji.

Jak gry zmieniają świat?

Nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak wiele branż wykonało skok do przodu dzięki technologiom opracowanym podczas tworzenia gier.

Rok 2007 był przełomowy: Nvidia wprowadziła technologię CUDA, która pozwala wykorzystać kartę graficzną do wykonywania obliczeń – tak jak zwykły procesor. Dzięki temu przetwarzanie danych jest znacznie szybsze. Tym samym karty graficzne stały się krytyczne dla technologii AI (Artificial Intelligence – sztuczna inteligencja), machine learning, blockchain, przechowywania w chmurze, technologii obróbki zdjęć i wideo.

Ponadto technologie gamedev są wykorzystywane w różnego rodzaju symulacjach – w szczególności wojskowych i produkcyjnych. Na przykład silnik gry CryEngine został wykorzystany do stworzenia wielu symulatorów walki dla organizacji rządowych i wojskowych.

 

Silnik Unreal Engine 5 dokonał przełomu technologicznego w kinie. Dzięki niemu twórcy filmu The Mandalorian zrezygnowali z green screena i rysowali wirtualne obiekty w tle w czasie rzeczywistym, korzystając z UE.

 

Technologia AR/VR, która pierwotnie była wykorzystywana w grach, zrobiła wielki krok do przodu i już znajduje zastosowanie w takich dziedzinach jak opieka zdrowotna czy kultura. A to dopiero początek.