Warszawa ma nowy symbol – nowoczesny, odważny, budzący emocje. Muzeum Sztuki Nowoczesnej w swojej długo wyczekiwanej siedzibie w centrum miasta zaprasza do środka nie tylko miłośników sztuki współczesnej. To przestrzeń, która staje się jednym z najciekawszych punktów na kulturalnej mapie Europy, a dziś przyciąga uwagę nie tylko architekturą, ale przede wszystkim wyjątkowym programem artystycznym i śmiałymi wystawami.
Nowa siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie to jeden z najbardziej intensywnie komentowanych nowo oddanych budynków w Polsce ostatnich lat. Budził już emocje na etapie wizualizacji, a całemu procesowi powstawania towarzyszyły zarówno głosy zachwytu, jak i mocnej krytyki. Dziś, zamiast skupić się na kolejnej debacie o bryle i białych elewacjach, zapraszamy do wnętrza.

Otwarcie wystawy „Repulika Cyników” – Plac Defilad i performans „Tłum” Romana Ondaka, fot. Pat Mic
Idea nowej instytucji kultury narodziła się w 2005 roku, ale na swoją stałą siedzibę muzeum czekało prawie dwie dekady. Lokalizacja? W samym centrum miasta, w bezpośrednim sąsiedztwie Pałacu Kultury i Nauki oraz handlowych arterii – symboliczne przecięcie transformacyjnej przeszłości i nowoczesnej tożsamości Warszawy. Na terenie, gdzie dziś stoi Muzeum, jeszcze w latach 90. rozciągał się słynny bazar. Teraz w tym miejscu rozwija się instytucja, która ma ambicję stać się jednym z najważniejszych punktów na kulturalnej mapie Europy Środkowo-Wschodniej.
Projekt autorstwa amerykańskiego architekta Thomasa Phifera został wybrany w międzynarodowym konkursie, do którego zgłosiły się takie gwiazdy jak Zaha Hadid czy Daniel Libeskind. Efekt? W 2025 roku budynek znalazł się na szczycie zestawienia najciekawszych nowych i odnowionych placówek kultury na świecie według prestiżowego portalu Lonely Planet. Tuż za nim uplasowały się tak znane instytucje jak Yale Center for British Art czy Frick Collection w USA.
Jak podkreśla Jagna Lewandowska, kuratorka w MSN, nowa przestrzeń znacząco wpłynęła na myślenie o programie i wystawach:
„Skala naszej działalności znacząco się zwiększyła. Dotychczasowe tymczasowe siedziby miały tylko jedną przestrzeń ekspozycyjną, a teraz mamy jej znacznie więcej. Przez ostatnie lata i miesiące pracowaliśmy nad tym, żeby układ wystaw nie tylko miał sens i był spójny z misją muzeum, ale też, żeby poszczególne wystawy dobrze ze sobą współgrały. Aktualnie pokazujemy jedną dużą wystawę obejmującą wszystkie galerie, ale już planujemy przyszłe podziały — te układanki są coraz bardziej złożone. Już teraz kończymy planowanie programu aż do 2027 roku.”
Warszawskie Muzeum Sztuki Nowoczesnej od początku stawiało na odważne głosy i refleksje nad aktualnymi tematami społecznymi oraz politycznymi. W przeciwieństwie do wielu muzeów, które celebrują przeszłość, MSN mówi przede wszystkim o „tu i teraz” — i to w sposób zaangażowany.
„Cały czas uczymy się, jak być MSN-em w nowym miejscu. Naszą główną ideą jest reagowanie na to, co dzieje się wokół — zarówno w mieście, jak i szerzej: społecznie czy politycznie. Dobrym przykładem jest cykl Warszawa w budowie, który zawsze dotyka aktualnych problemów. Niedawno otwarty Plac Centralny też zmienił dynamikę spotkań międzyludzkich. A nasz parter, dostępny za darmo, stał się miejscem odpoczynku w upalne dni. Chcemy, żeby ludzie spędzali tu czas, spotykali się, czytali książki, pili kawę. Oprócz galerii mamy tu audytorium, księgarnię, kawiarnię i piękne kino, które nie tylko świetnie wygląda, ale też oferuje program skupiony na sztuce i tematach społecznych. Zależy nam, aby muzeum było żywą tkanką miasta.” – mówi Lewandowska.
Pierwsza duża wystawa stała, otwarta w lutym 2025 roku, nosi tytuł „Wystawa niestała. 4 x kolekcja”. To swoisty manifest i wizytówka – pokazuje, czym jest i czym chce być kolekcja MSN. Zgromadzone prace są świadectwem zmian, jakie zachodziły w obszarze sztuk wizualnych w Polsce, jak i na świecie. Na ekspozycji znajdziemy aż 150 prac stworzonych od lat 50. XX wieku aż po współczesność. Kuratorzy podzielili prezentację na cztery główne wątki:
- ■ Sztandar. Zaangażowanie, realizm i sztuka polityczna” - prace, które komentują społeczne i polityczne przemiany, często w sposób bezkompromisowy i prowokacyjny. Tę część wystawy otwiera rzeźba Aliny Szapocznikow Przyjaźń z 1954 r., która przez niemal pół wieku stała w holu Pałacu Kultury i Nauki. Prace z tej części wystawy pochodzą z różnych krajów, dekad, porządków ideologicznych. Triumfuje tu figura człowieka, publicystyczne treści i wiara w uniwersalny język sztuki.

Alina Szapocznikow, „Przyjaźń”, fot. Maja Wirkus
- ■ Tworzywa sztuczne. Towary, fetysze od zimnej wojny po współczesność” - opowieść o konsumpcjonizmie, masowej produkcji i materialnych obsesjach naszej codzienności. Główną metaforą jest tutaj „plastikowe ciało”, będące obiektem pożądania i pożądające. To opowieść o tym, o czym śnili obywatele i obywatelki Europy Wschodniej czy Globalnego Południa.
- ■ Przenicowany świat. Sztuka, duchowość i przyszłe współistnienie” - wątek bardziej intymny i metafizyczny, zapraszający do refleksji nad rolą duchowości. W tej części wystawy mamy do czynienia ze światem sztuki opartej na bezkompromisowej wyobraźni, która czerpie z wielu tradycji: sztuki ludowej, nieprofesjonalnej, rdzennej.
- ■ Realne abstrakcje. Autonomia sztuki wobec katastrof nowoczesności” - artystyczne eksperymenty, które stawiają pytania o miejsce sztuki w świecie pełnym kryzysów. Tu prace oglądamy przez pryzmat dyskusji o katastrofie nowoczesności jako niemożliwym do zrealizowania marzeniu o postępie i nieograniczonym rozwoju. Centralne miejsce w tej części wystawy zajmuje Fasada Moniki Sosnowskiej, która jest ilustracją rozpadu architektury nowoczesnej. Metalowa modernistyczna konstrukcja zwiotczała i zwiędła niczym postać życia w terminalnym stadium.
MSN działa zarówno lokalnie, jak i globalnie.
„Pracujemy na wielu poziomach. Choć zawsze będziemy muzeum warszawskim, to w naszym programie odbijają się zarówno tematy lokalne, jak i globalne. Promujemy lokalnych artystów, ale pokazujemy też polską sztukę za granicą, tak jak w przypadku Aliny Szapocznikow, której monograficzna wystawa podróżowała niegdyś do Nowego Jorku czy Brukseli. Staramy się również budować oddolne więzi i sieci współpracy. Jesteśmy członkiem L’Internationale – konfederacji instytucji sztuki współczesnej. W jej ramach będziemy współorganizować nadchodzące Kijów Biennale.” – opowiada Lewandowska.
Do 21 września 2025 roku przestrzenie MSN-u wypełnia wyjątkowy program Sonics & Scenics, przygotowany we współpracy z londyńskim The Wapping Project. Bryła muzeum została ożywiona dzięki piosenkom, szumom, zaklęciom i dźwiękowym interwencjom.
„Ten projekt to wyjątkowe zderzenie dźwięku z architekturą. Wszystkie artystki wzięły na warsztat budynek MSN i stworzyły nowe, specjalnie zamówione prace. Na przykład Nikki Sheth przeniosła do naszej przestrzeni nocne nagrania z Szumina, czyli z domu Oskara i Zofii Hansenów. Hitem okazała się instalacja Aleksandry Słyż, prezentowana w soboty w godz. 14.00-16.00, w której wykorzystywany jest sprzęt ze studia eksperymentalnego Polskiego Radia – to na razie pierwszy krok do planowanej rekonstrukcji tego legendarnego studia w naszym muzeum. W wieży kina z kolei znajdziemy instalację, która zamienia przestrzeń w brzęczące gniazdo termitów. To fascynujące, jak dźwięk ożywia architekturę i pozwala patrzeć na nią zupełnie inaczej.”

Koncert Antoniny Nowackiej z zespołem podczas festiwalu Sonics & Scenics
Jak podkreśla Jagna, MSN stawia dziś na poszerzanie pola zmysłów i przełamywanie przyzwyczajeń publiczności:
„Coraz częściej w muzeach inne media – dźwięk, zapach, dotyk – dochodzą do głosu. Obecnie, wraz z Szymonem Maliborskim pracujemy nad dużą wystawą rzeźby, która odbędzie się w drugiej połowie przyszłego roku i zależy nam na tym, żeby poszerzać pole zmysłów. Muzea już dawno wyszły poza sztywne podziały; obraz nie musi być jedyną formą wyrazu. Mamy coraz więcej instalacji, które aktywują różne zmysły i pozwalają przeżyć sztukę w bardziej wielowymiarowy sposób.”
Plany na przyszłość? Są ambitne i wielowątkowe. Oprócz trwającego Sonics & Scenics, w październiku otworzy się Kijów Biennale, podejmujące trudne tematy geopolitycznych zmian: wojen, konfliktów i roli sztuki w ich kontekście. W listopadzie natomiast planowany jest kuratorowany przez Alison Gingeras przegląd sztuki kobiet – od średniowiecza aż do dziś. Nowa siedziba Muzeum Sztuki Nowoczesnej to więcej niż tylko kolejny punkt na turystycznej mapie stolicy. To żywy organizm, który zmienia się, reaguje na świat i staje się głosem współczesnej Warszawy. Dzięki odważnym wystawom i projektom, takim jak Sonics & Scenics, MSN udowadnia, że nowoczesna sztuka może być bliska, poruszająca i inspirująca. To miejsce, które redefiniuje relację Warszawy z nowoczesną sztuką, otwiera się na publiczność i wciąga mieszkańców w dyskusję o tym, co jest ważne – na poziomie lokalnym i globalnym, tu i teraz.
Dziękujemy Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, a szczególnie Idze Winczakiewicz, Koordynatorce Działu Komunikacji, Przemkowi Rydzewskiemu z Działu Komunikacji oraz kuratorce Jagnie Lewandowskiej za współpracę przy stworzeniu tego artykułu.